Nurkowanie z rekinami? Nie takie straszne jak się wydaje;-)

Nurkowanie z rekinami? Nie takie straszne jak się wydaje;-)

Zapewne jesteście ciekawi jak wygląda dzień nurkowy na Palau? My też jesteśmy ciekawi, dlatego punktualnie o 7:45 stawiamy się w hotelowej przystani i czekamy na naszą łódź, która spóźnia się już dwadzieścia minut.  Punktualność?, chyba tu nikt nie zna takiego słowa;-) Według naszego kapitana i jego załogi dwadzieścia pięć minut spóźnienia to nic takiego. Łódź w końcu przypływa, bez słowa przepraszam, ale za to z uśmiechem na twarzy wita nas Bernard i Marco, nasi DM, inaczej przewodnicy nurkowi.

  • Marco i Bernard -dzień dobry wszystkim , jak się dzisiaj macie ?
  • My -u nas wszystko dobrze dziękujemy. Zastanawiamy się tylko dlaczego się spóźniliście aż 20 minut?
  • Marco i Bernard – przecież jesteście na wakacjach, gdzie się tak spieszycie pytają zdziwieni? Musimy sobie zaufać dodaje Marco, my zawsze po was przypłyniemy;-)
  • My – chwila ciszy i zadumy;-)

To takie proste i oczywiste, że jestesmy na wakacjach i nie musimy się nigdzie spieszyć. Tylko, że my zostaliśmy wychowani w zupełnie inny sposób niż Marco i Bernard.  W naszej kulturze wpajano nam od dziecka, że spóźnianie się jest czymś nagannym.  A tu nagle w tym rajskim zakątku świata, ktoś nam mówi, że to wcale nie jest takie złe, że to normalna sprawa, że nikt od nas nie wymaga punktualności. Nowy świat, nowe zasady, nowe reguły, w obliczu tej sytuacji, nie pozostaje nam nic innego jak się do nich dostosować;-)

Łódź, a raczej speed boat napędzanym dwoma ogromnymi silnikami, a każdy o mocy 150 KM, powoli wypływa z zatoki, aby za moment rozpędzić się do zawrotnej prędkości 70 km/h. Zajmuję miejsce na dziobie, a nogi swobodnie zwisają mi nad szmaragdową wodą. Łódź jest komfortowa i w sam raz dla naszej grupy liczącej 11 osób. Do pierwszego miejsca nurkowego Blue corner,  płyniemy około 40 minut. Przez ten czas mogę marzyć, smarować się olejkiem do opalania, tańczyć w rytm muzyki sączącej się z kapitańskich głośników, ale przede wszystkim mogę podziwiać nieprawdopodobną przyrodę, która mnie otacza. Niewiarygodnie zielone łańcuchy górskie wyrastają wprost z oceanu, białe ptaki  krążą nad nimi jak szybowce, a ocean, no cóż, ocean  to szaleństwo kolorów;-) Do tej pory myślałam, że takie miejsca jak to, istnieją tylko w filmach, że są pewnego rodzaju iluzją stworzoną przez grafików komputerowych, aby zachwycić widza. Teraz już wiem, że się myliłam, na Palau widzę świat bez “obróbki”, bez filtrów i dodatkowych aplikacji w których mogłabym poprawić kolory. Drzewa mają soczyście zielony kolor, a ocean jest tak błękitny jak chciała tego natura.

Piotrze, pytam jednego z uczestników naszej wyprawy, który odwiedził już 173 kraje, czy byłeś kiedykolwiek  przedtem w piękniejszym miejscu niż Palau? Byłem w wielu miejscach odpowiada Piotr, takich jak Fidżi czy Bora Bora, ale żadne z tych miejsc  nie było tak piękne, na powierzchni jak to. Naszą rozmowę przerywa Bernard i prosi, abyśmy zaczęli ubierać się w pianki, za 10 minut wskakujemy do wody.

Blue Corner, zasłynął na świecie, jako najlepsze miejsce do nurkowania z rekinami Grey Reef Sharks, Whitetip Reef Sharks. Ciesze się, że mamy okazję przekonać się o tym na własne oczy. Po krótkim breafingu w wykonaniu Bernarda, wskakujemy do wody. Ocean w tym miejscu jest nierealistycznie granatowy, a widoczność przekracza 30 m. Zanurzamy się bardzo szybko na głębokość 20 m. Płyniemy wzdłuż ściany, porośniętej miękkimi koralami. Nad naszymi głowami i w toni pływają  ławice karanksów, gruperów, tuńczyków, barakud, a od czasu do czasu dumnie przepływa Napoleon. Po dziesięciu minutach płynięcia w toni, dopływamy do urwiska gdzie sprawnie zaczepiamy nasze haki o skały, pompujemy skrzydła i staramy się utrzymać w jednej pozycji. Prąd w tym miejscu jest naprawdę silny. Przed nami to na co czekaliśmy od dawna,  rekiny Grey Reef Sharks i Whitetip Reef Sharks, jest ich tak duże, że nie wiem w którą stronę mam się patrzeć.  To prawdziwe sanktuarium tych pięknych, łagodnych olbrzymów. Podpływają tak blisko, że mogłabym je dotknąć. Mój cały świat nagle zwalnia i zamyka się w granatowej przestrzeni bezkresnego oceanu. Te przepiękne stworzenia mają niesamowitą moc, potrafią przemienić strach w miłość, a smutek w radość, nurkowanie z nimi  to prawdziwy przywilej.

Od razu nasuwa mi się pytanie, czy rekiny zagrażają ludziom? Otóż nie, to ludzie zagrażają rekinom. Swoją złą sławę zawdzięczają filmom takim jak  “Szczęki”  w reżyserii Stevana Spilberga, które może  i były kasowymi hitami, ale niewątpliwie zniszczyły reputacje rekinów. Sama myśl o nich budzi lęk i strach, a w rzeczywistości są płochliwe i bardzo łagodne. Statystycznie rzecz ujmując więcej osób rocznie (około 30), ginie od ukąszenia przez mrówki niż od ugryzienia przez rekiny. Rocznie dochodzi do 10 ataków  rekiny na człowieka, dzieje się tak  w dużej mierze przez pomyłkę. Pływając na powierzchni wody, możemy przypominać foki lub inne stworzenia, którymi żywią się rekiny.   W tym samym czasie człowiek zabija około 100 milionów rekinów różnych gatunków. Giną nie ze względu na mięso, które okazuje się być niesmaczne, ale ze względu na płetwę grzbietową. Szczególnie ten przysmak upodobali sobie Chińczycy, zupa z płetwy rekina to ponoć prawdziwy rarytas. Podaje się ją nie tylko w ekskluzywnych restauracjach, ale również w podrzędnych barach. Pozyskuje się ją w “nieludzki” sposób, po złowieniu rekina odcina się płetwę grzbietową, a resztę ciała wyrzuca za burtę i skazuje to biedne stworzenie na śmierć w męczarniach. Czy tak powinien wyglądać świat? Czy zwierzęta powinny cierpieć dla naszych przyjemności? Każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie na te dwa pytania…..

Tak naprawdę nie zdawałabym sobie sprawy z wielu ważnych rzeczy, które dzieją się na świecie, gdybym nie opuściła korporacyjnych murów i nie wyruszyła w świat, żyłabym w swoistej iluzji, w pewnego rodzaju zaprogramowaniu. Moja wrażliwość na otaczający mnie świat zmieniła się diametralnie. Podróżowanie wyostrzyło moją optykę i patrzenie na wiele spraw, których wcześniej nie dostrzegałam. Jestem za to szalenie wdzięczna losowi…

 

 

CENTRUM NURKOWE DIVE AWAY – KURSY NURKOWANIA PADI WARSZAWA

“Odkryj Magię Wielkiego Błękitu”

 

Jeszcze nie nurkujesz ? zapisz się na kurs nurkowania w Dive Away Warszawa. Pod okiem doświadczonych instruktorów rozpoczniesz swoją przygodę z nurkowaniem i zaczniesz eksplorować “Wielki Błękit”

Podstawowy Kurs Nurkowania PADI Open Water Diver – Warszawa

Podstawowy kurs Nurkowania PADI Open Water Diver – tryb weekendowy – Warszawa 

A może już nurkujesz i chciałbyś poszerzyć swoje umiejętności ? Nasze centrum nurkowe oferuje kursy na wszystkich poziomach zaawansowania. Kurs możesz ukończyć podczas jednej z naszych ekscytujących wypraw na siedem kontynentów.

Kurs nurkowania dla zaawansowanych PADI Advanced Open Water Diver – Warszawa

Kurs nurkowania PADI Rescue Diver – nurek ratownik – Warszawa

Kurs pierwsze pomocy przedmedycznej – EFR – Emerygency First Response 

Kurs nurkowania PADI Dive Master – przewodnik nurkowy – Warszawa

 

 

Zapraszamy serdecznie 😉

Dive Away & Diving And Travel

www.dive-away.pl

 

By |2020-07-07T20:27:45+00:00Maj 31st, 2017|Palau, Podróże|9 komentarzy

Autor:

9 komentarzy

  1. Marta 4 czerwiec, 2017 w 12:10 - Odpowiedz

    Do tej pory myślałam, że wszystkie rekiny są niebezpieczne i groźne. Nie wiedziałam, że można swobodnie z nimi nurkować. Nie wiedziałam też, że tak dużo ich ginie. Ciesze się, że mogłam przeczytać Twój wpis… Może i ja zacznę nurkować;-)

    • Ketut 4 czerwiec, 2017 w 12:19 - Odpowiedz

      Bardzo się cieszę, że mój artykuł spodobał się Tobie. Polecam nurkowanie, to fantastyczny sport;-)

  2. Martin 4 czerwiec, 2017 w 12:12 - Odpowiedz

    Ciekawy wpis, daje do myślenia. Ciekawy jestem czy zwykły turysta to znaczy osoba, która nie nurkuje może polecieć na Palau? Pozdrawiam Martin

    • Ketut 4 czerwiec, 2017 w 12:17 - Odpowiedz

      Witam Ciebie serdecznie, ciesze się, że trafiłeś na mój blog i mój wpis Ciebie zainteresował. Oczywiście, że każdy może polecieć na Palau, ale głównie odwiedzają to miejsce nurkowie. Polecam Tobie zrobić kurs jak jeszcze nie masz: http://www.dive-away.pl/kurs-kursy-nurkowania-padi-nurkowanie-warszawa. Możesz Polecieć na Palau jako osoba nienurkującą, ale bardzo dużo stracisz. Pozdrawiam Sylvi;-)

  3. Mania 4 czerwiec, 2017 w 13:51 - Odpowiedz

    Piękne zdjęcia, piękna przygoda i to miejsce. Moje marzenie. Może kiedyś uda mi się polecieć tak daleko. Ja też kocham nurkowanie, ale do tej pory najdalej byłam w Egipcie. Marzą mi się Malediwy, Tajlandia, a o Palau nie wspomnę.

    • Ketut 4 czerwiec, 2017 w 13:55 - Odpowiedz

      Doskonale rozumiem Twoje marzenia, ja też miałam podobne. Jeżeli o czymś marzymy to prędzej czy później nasze marzenia się ziszczą. Jestem tego doskonałym przykładem. Egipt był moją pierwszą nurkową destynacją do której bardzo często wracałam. Zapraszam na naszą stronę, w zakładce wyprawy nurkowe znajdziesz naszą propozycję wyjazdu na Malediwy i nie tylko;-) http://www.dive-away.pl/wyprawy Już dzisiaj zapraszam Ciebie bardzo serdecznie;-)

  4. Ewa 5 czerwiec, 2017 w 19:42 - Odpowiedz

    Bingo…na opis nurkowania z rekinami czekalam od dawna .Czytalam o tym w jakis gazetach ale to bylo takie plytkie, pozbawialo mnie emocji .Ketut ,czytam i mam dreszcze chyba ze strachu. super relacja , podziwiam Cie

  5. Gosia 5 czerwiec, 2017 w 20:18 - Odpowiedz

    Bardzo ciekawie napisane ❤️ Ze chce się czytać i czytać ? Żyjemy w świecie stereotypów i każda inność jest zła . Rekin zły od zawsze – tak jak piszesz, szczęki wyprały nam mózgi! Ale jak widać jest całkiem inaczej! Edukacja i będzie coraz lepiej. A idzie Ci świetnie ? P.S Spóźnialscy – moi ulubieni bohaterowie ? No i chcę więcej ??

    • Ketut 26 czerwiec, 2017 w 13:02 - Odpowiedz

      Dziękuję moja droga za miłe słowa, są bardzo budujące!!! Ściskam serdecznie i dziękuje, że jesteś;-)

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.