Jack Sea plane – piekna historia pewnego wraku samolotu.

Jack Sea plane – piekna historia pewnego wraku samolotu.

Czasami z pozoru zwyczajny dzień, może okazać się przełomowy w naszym życiu i przynieść coś naprawdę dobrego, dla nas i dla innych ludzi. Przekonał się o tym, pewien rybak, wiodący spokojne życie na Palau.

Jak co dzień rano Palauan, bo tak ma na imię mój bohater, obudził się o świcie, zapakował śniadanie do materiałowej zielonej torby, zebrał sieci i wypłynął  na połów ryb. Dzień zapowiadał się pięknie, a po porannym deszczu pozostała już tylko półokrągła tęcza na błękitnym niebie. Palauan wierzy w znaki, dlatego kiedy ujrzał kolorowy łuk wysoko nad budynkami okalającymi jego dom, uznał, że to dobry omen i  postanowił popłynąć na połów w inne miejsce niż do tej pory. Może będę miał dzisiaj więcej szczęścia i złowię mnóstwo ryb – pomyślał rybak.  Ocean był spokojny, a dookoła panowała odprężająca cisza. Palauan, lubi tę porę dnia, kiedy jest sam na sam z przyrodą i ze swoimi myślami. Rybak zatrzymał się w miejscu, które uznał za dobre do dzisiejszego połowu. Przygotował sieci i  je zarzucił, czekał cierpliwie i rozmyślał. Jakby potoczyło się jego życie gdyby nie był rybakiem? Może gdzieś by pojechał i zobaczył jak żyją ludzie w innych miejscach na ziemi? Ale gdyby tak zrobił, to nie spotkałby swojej żony z którą jest tak bardzo szczęśliwy. Chyba nie warto rozmyślać nad tym co by było gdybyśmy wybrali inną drogę, widocznie ta którą kroczymy jest nam przeznaczona i uśmiechnął się sam do siebie.

Z zamyślenia wyrywał go dźwięk silnika łodzi, która przepłynęła tuż obok. Czas ściągnąć sieci – pomyślał rybak. Pomimo wieku, a był już leciwym człowiekiem w sierpniu tego roku skończył 74 lata, Palaun cieszył się dobrym zdrowiem, ale czasami brakowało mu sił. Skóra na jego twarzy była cienka i pomarszczona, a dłonie popękane od ciężkiej pracy. Palaun jednak nigdy się nie skarżył, cieszył się życiem i obdarowywał innych ludzi swoim dobrym serdecznym uśmiechem.

Podniósł się i zaczął wciągać sieci, zdecydowanie wolniej niż kiedyś, co sprawiło, że jego oczy posmutniały na chwilę. Połów okazał się znikomy, złapał zaledwie trzy małe ryby. Postanowił odpłynąć jeszcze dalej i ponownie zarzucić sieć. czekał cierpliwie i obserwował otaczający go świat, czuł się szczęśliwym człowiekiem i chciałby, aby ludzie go dobrze zapamiętali. Dlaczego nagle zaczął się nad tym zastanawiać, jak zapamiętają go inni? Przecież jest jeszcze silny i sprawny i nigdzie się nie wybiera… Czasami Palauan martwił się o to, że nic  w życiu nie osiągnął, nie zgromadził majątku, nie miał pięknego domu, samochodu, a przecież ludzie przez całe życie dążą do tego, aby gromadzić dobra materialne. Palauan był bardzo skromnym człowiekiem, miał mały dom z niewielkim ogródkiem, który dzielił z żoną i psem bo jedyny syn, którego obydwoje tak bardzo kochali wyjechał do Australii i przestał się do nich odzywać. Palauan zawsze zastanawiał się dlaczego tak się stało i bardzo nad tym ubolewał. Czasami w nocy słyszał płacz żony, która tęskniła za synem i czekała na niego każdego dnia. Może mój syn się mnie wstydzi pomyślał Palauan? Przez całe życie ciężko pracowałem, aby mógł skończyć szkołę i zdobyć dobry zawód, a teraz kiedy osiągnął sukces zapomniał o nas. Serce rybaka ścisnął ból, a do oczu napłynęły słone łzy.  Czas wyciągnąć sieci pomyślał Palauan i kiedy tak ściągał zwój po zwoju, nagle w głębinach oceanu coś zalśniło, rybak przetarł oczy ze zdumienia i jeszcze raz spojrzał w bezkresny błękit Oceanu. Na wielkiej “głowie” porośniętej koralowcami spoczywał  wrak samolotu. Był piękny, duży i dobrze widoczny z powierzchni. Palauan nie mógł uwierzyć w to co widzi i całkowicie zapomniał o swoim połowie. Zwinął szybko sieci, zapamiętał miejsce gdzie spoczywa wrak i popłynął do brzegu. O swoim znalezisku poinformował Mandy i Shallum Etpison, właścicieli sklepu nurkowego “Neco Marine”, którzy zorganizowali ekspedycję i wspólnie z   Paulem Tzimolisem i Gerrym Merphy ze Skin Diver Magazine  po raz pierwszy w historii zanurkowali na Jake Sea plane.

Ten niewielki, bo zaledwie trzy osobowy samolot rozpoznawczy  został odkryty w 1994 roku przez rybaka i praktycznie natychmiast stał  się symbolem Palau. Nie wiele wraków w tej okolicy jest tak świetnie zachowanych, a Jake Sea plane to prawdziwa wisienka na torcie. Samolot pochodzi z czasów II Wojny Światowej i należał do marynarki japońskiej, spoczywa na głębokości 15 m w ogrodzie koralowym  i jest znakomitym obiektem do fotografowania.
Jake Sea plane najprawdopodobniej rozbił się podczas startu, albo lądowania po zatrzymaniu silników. Wskazują na to idealnie proste śmigła, które nie ucierpiały podczas zderzenia samolotu z taflą wody. Gdyby samolot rozbił się, a jego silnik nadal by pracował wówczas śmigła byłyby powykrzywiane.

Na wraku -Jake Sea plane mogą  nurkować nawet początkujący nurkowie. Najlepsza widoczność  jest podczas odpływu i wynosi od 20 do 30 m. Nurkowie nie tylko mogą oglądać wrak samolotu, ale i piękny ogród koralowy. Co prawda jest już trochę zniszczony przez ilość odwiedzających to miejsce nurków, ale i tak Fish’ n Fins  robi ogromne wrażenie na żywo.

Kiedy nurkowałam na Jake Sea plane zaczęłam się zastanawiać, co stało się z ludźmi, którzy lecieli tym samolotem? Czy przeżyli? Jeżeli tak, to jak potoczyły się dalej ich losy? Te i inne pytania pozostaną na zawsze bez odpowiedzi, są teraz tajemnicą oceanu. Nie wiem też co stało się z moim pięknym rybakiem, czy znalazł odpowiedzi na swoje pytania…

P/S Dziękuję Robert Ławrynowicz, za piękne zdjęcia z pod wody. Dzięki Tobie świat staje się piękniejszy.



 

CENTRUM NURKOWE DIVE AWAY – KURSY NURKOWANIA PADI WARSZAWA

“Odkryj Magię Wielkiego Błękitu”

 

Jeszcze nie nurkujesz ? zapisz się na kurs nurkowania w Dive Away Warszawa. Pod okiem doświadczonych instruktorów rozpoczniesz swoją przygodę z nurkowaniem i zaczniesz eksplorować “Wielki Błękit”

Podstawowy Kurs Nurkowania PADI Open Water Diver – Warszawa

Podstawowy kurs Nurkowania PADI Open Water Diver – tryb weekendowy – Warszawa 

A może już nurkujesz i chciałbyś poszerzyć swoje umiejętności ? Nasze centrum nurkowe oferuje kursy na wszystkich poziomach zaawansowania. Kurs możesz ukończyć podczas jednej z naszych ekscytujących wypraw na siedem kontynentów.

Kurs nurkowania dla zaawansowanych PADI Advanced Open Water Diver – Warszawa

Kurs nurkowania PADI Rescue Diver – nurek ratownik – Warszawa

Kurs pierwsze pomocy przedmedycznej – EFR – Emerygency First Response 

Kurs nurkowania PADI Dive Master – przewodnik nurkowy – Warszawa

 

 

Zapraszamy serdecznie 😉

Dive Away & Diving And Travel

www.dive-away.pl

 

 

 

 

 

By |2020-07-07T20:26:13+00:00Sierpień 1st, 2017|Palau, Podróże|9 komentarzy

Autor:

9 komentarzy

  1. Agata 3 sierpnia, 2017 w 20:41 - Odpowiedz

    Przepiękna historia -cudowny człowiek i niesamowite miejsce ❤️

  2. Tosia 3 sierpnia, 2017 w 20:44 - Odpowiedz

    Tak niewiele potrzeba czasami do szczęścia , tylko niestety dostrzegamy to zazwyczaj za późno . Wspaniała historia .
    Zdjecia cudowne?

    • Ketut 4 sierpnia, 2017 w 12:40 - Odpowiedz

      To prawda, tak niewiele nam potrzeba do szczęścia. Pięknego dnia życzę i samych przyjemności;-)

  3. Dzu 3 sierpnia, 2017 w 20:47 - Odpowiedz

    Zakochałam sie w zdjęciach ?Pięknie Pani opisała ta jakże prosta , ale wzruszająca historie człowieka ktory potrafił sie cieszyć drobiazgami . Ciesze sie , ze trafiłam na Pani bloga , jest miła odskocznia od bardzo często szarej rzeczywistości ?

    • Ketut 4 sierpnia, 2017 w 12:39 - Odpowiedz

      Pieknie dziękuję i zapraszam częściej;-) Pozdrawiam serdecznie

  4. Lusi 58 5 sierpnia, 2017 w 10:43 - Odpowiedz

    Witaj moja kochana, pięknie opowiedziałaś tę historię. ja też czasami zastanawiam się nad tym co by było gdybym dokonała innych wyborów w życiu. Zastanawiam się nad tym z czystej ciekawości bo przecież nie cofniemy czasu i nie jesteśmy wstanie tego sprawdzić. Żyjemy tu i teraz ze wszystkimi swoimi doświadczeniami i czekamy na to co dalej się wydarzy. Dziękuję Tobie za ten wpis…

  5. Lucyna 5 sierpnia, 2017 w 10:46 - Odpowiedz

    Zaglądam do Ciebie najczęściej jak mogę i zawsze mnie cieszy nowy wpis.Świat, który opisujesz tak rożni się od mojego, że nie mogę się nacieszyć historiami, które przezywasz i miejscami, których doświadczasz. Dziękuję, że dzielisz się tym wszystkim ze mną. Śle serdeczności

  6. AnnMorgan? 8 sierpnia, 2017 w 11:32 - Odpowiedz

    Przechodzisz samą siebie! Piękny wpis. Zdjęcia też niczego sobie ?? buziaki.

    • Ketut 8 sierpnia, 2017 w 18:43 - Odpowiedz

      kochana piękny pseudonim artystyczny;-)Dziękuje kochana za miłe słowa;-) Pozdrawiam serdecznie i buziaki ślę…

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.