Egipt – Marsa Alam szaleństwo na quadach ;)

Egipt – Marsa Alam szaleństwo na quadach ;)

“Polszka” pyta ciemnoskóry mężczyzna w żółtej koszulce polo, zasłaniając nam przy tym słońce. Where are you from pyta? Leniwie spoglądamy na niego i  odpowiadamy  jednocześnie “Polszka” 😉 Dobra dobra zupa z bobra, jak się masz słyszymy po chwili. Mam bardzo dobre nowe quady Honda taniej niż w Biedronka. Za każdym razem kiedy po nurkowaniu odpoczywaliśmy przy basenie grzejąc się przy tym jak szare bure koty, ktoś zakłócał nasz cenny spokój. Co jakiś czas podchodził do nas inny sprzedawca oferując najróżniejsze usługi począwszy od romantycznego masażu Kleopatry skończywszy na tatuażach z henny czy też quadach. Zaskoczyło nas to że nie byli natarczywi tak jak zapamiętaliśmy to będąc pięć lat temu ostatni raz w Egipcie. Jedynie  pytali i jeżeli nie wykazywaliśmy zainteresowania odchodzili.

Pan w żółtej koszulce był jednak nieugięty i od tygodnia proponował nam wycieczkę na quadach po pustyni. Przedostatniego dnia naszego pobytu w Marsa Alam zdecydowaliśmy się wraz z dwójką przyjaciół na szaleństwo  nowymi jak zapewniał quadami.

Ubrani w szczelne stroje i z kolorowymi chustami na głowach, jeden za drugim w idealnym szyku pojechaliśmy quadami na pustynię. Początki nie były obiecujące ze względu na wiekowy stan urządzeń 😉 Ale udało się opanować sprzęty tak, aby mieć frajdę z samego faktu bycia tutaj i cieszenia się niebywałą wolnością. Co za miła odmiana i ciekawy pomysł na spędzenie popołudnia wraz z przyjaciółmi. Droga była kręta, ale przyjemna i bardzo widokowa. Co niektórzy jechali bokiem i starali się pokonać wszystkie możliwe blokady założone przez tutejszych mechaników w quadzie. Inni zaś podziwiali widoki i starali się nie udusić kurzem wydobywającym się z pod kół poprzedzającego quada 😉 Inni zaś zakładali na twarz maski do nurkowania bo zapomnieli okularów przeciwsłonecznych, a kurz  nie pozwalał kontynuować podróży tylko wdzierał się w oczy i oślepiał. Punktem kulminacyjnym wycieczki był zachód słońca, który oglądaliśmy stojąc na niewielkim wzniesieniu. Ogromna złoto – czerwona kula powoli chowała się za górami tworząc przy tym niebywały spektakl. Mieszkając w mieście zapominamy jak wyglądają gwiazdy, a na pustyni tworzą niezwykłą świetlną kopułę. Czy naprawdę trzeba lecieć tak daleko, aby na nowo je odkryć? Czy wystarczy w bezchmurną noc popatrzeć w niebo, aby dostrzec jego piękno??? Czy miasta tak nas wchłaniają, że to co bliskie naturze staje się nam zupełnie obce? Kochani dnia odpowiedzi życzę Wam….

IMG_3426 (Kopiowanie)

IMG_3428 (Kopiowanie)

IMG_3433 (Kopiowanie)

IMG_3441 (Kopiowanie)

IMG_3443 (Kopiowanie)

IMG_3444 (Kopiowanie)

IMG_3445 (Kopiowanie)

IMG_3446 (Kopiowanie)

IMG_3447 (Kopiowanie)

IMG_3449 (Kopiowanie)

IMG_3452 (Kopiowanie)

IMG_3455 (Kopiowanie)

IMG_3457 (Kopiowanie)

IMG_3459 (Kopiowanie)

IMG_3461 (Kopiowanie)

By |2017-12-12T10:59:42+00:00Styczeń 9th, 2015|Podróże|7 komentarzy

Autor:

7 komentarzy

  1. Mag'da'Lena 9 stycznia, 2015 w 13:45 - Odpowiedz

    Zachody słońca na pustyni to jest to, łyk wody jakże wyczekiwany i opróżnienie baku aby móc się przejechać na quadzie przewodnika bezcenne 😀 No i nie zapominajcie o ochronie oczu przed żwirem, jak widać na załączonych zdjęciach, najnowsza kolekcja 2w1 pod wodę i na pustynie sprawdza się super 🙂 Było szaleństwo i wariactwo i wszystko co tylko możecie sobie wyobrazić 😉 Poproszę powtórkę niedługo!

    • Ketut 9 stycznia, 2015 w 13:50 - Odpowiedz

      Jak zawsze trafiony komentarz. Maska na twarzy to podstawa na pustyni. Powinni o tym mówić sprzedając wycieczki na quady 😉 Wspomnienia piękne. Już chce pakować walizki i lecieć w kolejną niezapomnianą podróż. Do szybkiego zobaczenia….

  2. kalinkokin 9 stycznia, 2015 w 14:17 - Odpowiedz

    fantastyczna wyprawa i jak zawsze pięknie opisana …zdjęcia piękne ..można zobaczyć dzięki Tobie duży obszar Egiptu , w który nie wszyscy się zapuszczamy …relacja jak zawsze na najwyższym poziomie ..gratuluję Ketut i pozdrawiam serdecznie

    • Ketut 9 stycznia, 2015 w 14:32 - Odpowiedz

      Bardzo dziękuję za miłe słowa. Egipt to wyjątkowe miejsce, które oferuje tak wiele. Każdy znajdzie coś dla siebie ;-)Polecam

  3. evita3 9 stycznia, 2015 w 14:36 - Odpowiedz

    Jak zawsze piękne zdjęcia i opis , który można czytać codziennie .Dzięki Twojemu blogowi widzę Egipt jakiego nie znam .Ketut dziekuje za szczegółowe opisy przygod.

  4. Megi 10 stycznia, 2015 w 22:49 - Odpowiedz

    hih czadowa przygoda 🙂 super zabawa 🙂 i śmieszny opis .. oni TO są handlowcami do skutku ale widać do dobrego 🙂

  5. Adam 10 stycznia, 2015 w 22:51 - Odpowiedz

    no super bryki ..wszytko extra a wychodzi jak zwykle .. ale czy to ważne 🙂 zabawa super , wspomnienia na zawsze ! pozdro nurki 🙂

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.