Wycieczka na wyspę Phi Phi, Maya Bay i Khai Island

Wycieczka na wyspę Phi Phi, Maya Bay i Khai Island

Wstajemy dzisiaj o świcie, pobudka 6:30, bierzemy szybki prysznic, jemy pożywne  śniadanie na tarasie z widokiem na morze (już teraz wiem, że będę mi tego brakowało), w towarzystwie dwóch łaciatych kotów. Tak wiem, to moja wina, że zaczęłam je dokarmiać, a teraz nie odstępują mnie na krok, miałczą i proszą o jedzenie. Zwierzęta mają niesamowity instynkt i zawsze potrafią wyczuć najsłabsze ogniwo 😉

Przed nami całodniowa wycieczka  na wyspę Phi Phi, Maya i Khai Island. Kierowca już  czeka w hotelowym lobby, zawiezie nas do portu, skąd wypływają wszystkie łodzie na rajskie wyspy. Podróż samochodem trwa około godziny i mija nam bardzo szybko, słuchamy barwnych i zabawnych opowieści jednego z naszych uczestników;-)

Auto zatrzymuje się na poboczu, tuż przy sklepie w którym można nabyć płetwy, maski, okulary, ręczniki, kąpielówki i wiele innych niezbędnych akcesoriów do pływania. Szerokim uśmiechem wita nas niska korpulentna Pani i oznajmia, że będzie naszym przewodnikiem podczas wycieczki po wyspach. Rozdaje nam różowe tasiemki, które zawiązujemy na nadgarstkach i od tej pory tworzymy jeden team i przynależymy do jednej łodzi. Przed sklepem pod niewielkim zadaszeniem stoją ustawione w kliku rzędach plastikowe krzesła. Chowamy się do cienia i czekamy co będzie dalej. Przyjeżdżają kolejne samochody z turystami, tym razem dostają zielone i czerwone tasiemki.  Powoli zaczyna robić się tłoczno i już wiem skąd ta duża ilość plastikowych krzeseł. Nagle z zamyślenia wyrywa mnie donośny głos naszej zabawnej przewodniczki.

Tam jest herbata i kawa, wskazuje pulchną dłonią na niewielki stolik po prawej stronie, wszystko free. Można pić do woli. A jak już się wszyscy napiją to zapraszam, usiądźcie na krzesłach zaczynamy.

My name is sexi Dżamala welcome Was w naszej firmie. Płyniemy dzisiaj na wycieczkę, odwiedzimy kilka wysp, jedna jest bardzo niebezpieczna bo są na niej małpy i tu bardzo proszę, koniecznie musicie zakupić wodoodporne opakowanie na sznurku do telefonu, które uchroni urządzenie przed zamoczeniem i kradzieżą przez niesforne zwierzęta. Pamiętajcie dodała Dżamala to niezbędne akcesorium, które musi nabyć każdy dla bezpieczeństwa ponieważ Makaki bywają wredne i atakują z zaskoczenia. Mamy kilka kolorów do wyboru. Kolejny niezbędny przedmiot to płetwy, koniecznie musicie je wypożyczyć, albo zakupić ponieważ w miejscach w których będziemy pływać pod powierzchnią wody, aż roi się od jeżowców. Bardzo proszę tu jest makieta, która to obrazuje (widzimy wyblakły baner obrazujący ludzką stopę w którą wbiły się kolce jeżowca). Leczenie bardzo drogie dodała Dżamala i bardzo długie. Nic się nie chce goić dlatego najlepiej dla bezpieczeństwa zakupić płetwy, albo je wypożyczyć. Lista niezbędnych akcesoriów tylko rosła i dłużyła się w nieskończoność. Na szczęście Dżamala miała ogromne poczucie humoru i co jakiś czas wszyscy wybuchali śmiechem. Kiedy skończyła się część oficjalna – marketingowa, wycieczka chińskich turystów i nie tylko ustawiła się w kolejce po zakupy. Każdy wychodził ze sklepu z płetwami, okularami i kolorowymi woreczkami na telefon, które ochronią nie tylko przed wodą, ale i agresywnymi atakami dzikich zwierzat jak obiecywała sexi Dżamala. Konkluzja jest jedna, jak nie dopadną nas Makaki to na pewno załatwią nas jeżowce;-)

Po części “edukacyjnej”;_)  i zapoznaniu się ze wszystkimi procedurami, udaliśmy się do portu gdzie czekał na nas speed bout. Zajęliśmy swoje miejsca w łodzi i wypłynęliśmy w morze z ogromną siłą napędzaną przez trzy duże silniki.  Do pierwszego punktu naszej wycieczki Phi Phi Don  “Monkey Beach” płyniemy godzinę, podróż mija nam błyskawicznie, niektórzy wykorzystali ten czas na krótka drzemkę. Nagle silniki przestają pracować i rozbrzmiewa głos sexi Dżamali, napoje, woda, cola free, wszystko free, uważajcie na małpy dodała i za 30 minut spotykamy się z powrotem. Jak ktoś się spóźni to odbierzemy go jutro. Zapamiętajcie nazwę łodzi i stawcie się punktualnie dodała, a teraz bawcie się dobrze i pamiętajcie, że Dżamala na Was czeka na łodzi.

Wąską plażę dookoła okalają klify, gęsto porośnięte przez rośliny.  Gdzieniegdzie przemyka mały makak i raczej stroni od turytów niż ich atakuje. Z reguły należy trzymać się z daleka od takich stworzeń i nic nie trzymać w dłoni. Są jednak wyjątki np. jedna turystka z Rosji notabene z oparzeniami słonecznymi, postanowiła pogłaskać małpkę, a ta wskoczyła jej na plecy i podrapała rękę. – pisk, krzyk i panika. Na głupotę ludzką nie ma lekarstwa. Do innych incydentów nie doszło, ale najważniejsze było to, że nasza wycieczka była przygotowana na najgorszą ewentualność i miała ze sobą specjalne chroniące woreczki na telefon, tak zachwalane przez Dżamalę 😉 Wyspa jest bardzo piękna, ale też niestety bardzo zatłoczona. Nasza wizyta zbiegła się w czasie z wysokim sezonem turystycznym w Tajlandii. Coś za coś, albo monsun i opady deszczu, albo zatłoczone plaże.

Nasz czas na wyspie powoli się kończy, wsiadamy na łódź i odpływamy od brzegu, pijąc colę i wodę free. kolejny punkt programu to snurkling w zatoce. Pamiętajcie kochani mówi Dżamala to miejsce gdzie występują rekiny, jak będziecie mieli dużo szczęścia to spotkacie baby rekinka, a jak pecha to jego mamę;-)  Każdy z uczestników dostaje maskę i fajkę i po kolei wskakujemy do wody. Niektórzy po raz pierwszy oddają się tej czynności, co widać po nieumiejętnym założeniu maski na twarz i krztuszeniu się wodą. Podpływa do nas mnóstwo kolorowych pięknych ryb, woda jest przyjemnie ciepła i jak zawsze kontakt z nią sprawia nam ogromną frajdę.

W dobrym towarzystwie i w cudownym miejscu czas płynie nieubłaganie szybko i nie wiadomo kiedy nadeszła pora lunchu na, który popłynęliśmy na Phi Phi Don. Szmaragdowa woda, biały piasek, palmy, nasycona zieleń w tych kilku słowach mogę opisać tę niewielką wyspę na której o dziwo mieszkają i obsługują turystów muzułmanie. Było to niebywałe zaskoczenie szczególnie dla tych osób, które poprzedniego wieczoru oddały się hucznej i zakrapianej imprezie i chciały na wyspie wyrównać elektrolity i kupić piwo;-) Obiad jemy w restauracji z widokiem na morze i kilka małych sklepików. W takich miejscach jak to zazwyczaj można kupić, bransoletki, łapacze snów, breloczki i inne drobiazgi, które turysta z łatwością zmieści do walizki. Odłączam się na chwilę od grupy, spaceruj po plaży, zaglądam tu i tam i chciałabym zostać na dłużej ponieważ dobrze czuje się w tym miejscu, ale głos Dżamali przypomina mi, że już czas wsiadać na łódź, czas płynąć dalej, na kolejną wyspę….

Maya Bay, to kolejny przystanek na mapie dzisiejszej wycieczki. Pewnie większość z Was oglądała film pt. ” Niebiańska Plaża” w roli głównej Leonardo Dicaprio, to właśnie na tej plaży były kręcone sceny do tego filmu. Co przyczyniło się jeszcze bardziej do wzrostu popularności wyspy. Plaża jest położona na niezamieszkałej wyspie Koh Phi Phi Leh. Kiedy wpiszemy w wyszukiwarkę google hasło Tajlandia, to za każdym razem ukaże nam się zdjęcie drewnianych łódek z kolorowymi proporcami przywiązanymi do dziobów. Zdjęcia zostały wykonane na wyspie do, której przed chwilą przypłynęliśmy. Maya Bay jest niezwykle uroczym i bajkowym miejscem, tak samo idealnym jak w folderach reklamujących wycieczkę. Drewniane łodzie udekorowane kwiatami stoją równo zacumowane przy brzegu. Każdy może przepłynąć się taka łodzią lub zrobić sobie w niej zdjęcie, oczywiście za drobną opłatą. Plaża jest niewielka ma zaledwie 200 m długości i otaczają ją wysokie na 100 m klify.

Khai Nai island to ostatni punkt programy na mapie naszej całodniowej, intensywnej wycieczki. Wyspa jest bardzo kameralna i oprócz coli i wody free, Dżamala przygotowała również owocowy poczęstunek free;-) Mamy dwie godziny na relaks i odpoczynek. Jak dla mnie wystarczający czas, aby nacieszyć się rajskimi widokami.

Dżamala dziękowała wszystkim i każdemu z osobna za fantastyczną wspólną przygodą. Zaznaczyła też, że jeżeli jesteśmy zadowoleni z wycieczki to sexi Dżamala przyjmuje tylko gotówkę, no credit card 😉

 

 

 

By |2017-12-08T11:47:51+00:00Marzec 20th, 2017|Podróże|1 komentarz

Autor:

1 komenarz

  1. Ketut 21 marca, 2017 w 14:36

    Zapraszamy do czytania 😉

Komentarze zostały wyłączone.