Malapascua i spotkanie z rekinem kosogonem

Malapascua i spotkanie z rekinem kosogonem

Kiedy ponownie odwiedzam jakieś miejsce na świecie, to czuje się tak jakbym kontynuowała czytanie książki, którą pozostawiłam gdzieś na moment otwartą i niedokończoną. Towarzyszy mi przy tym bardzo przyjemne uczucie, że to co najciekawsze i najlepsze jest jeszcze przed nami….

Na mapie jedynie maleńka kropka, a dla mnie przez tydzień centrum wszechświata. Malapascua moja ukochana wyspa, już widzę ją na horyzoncie. Jeszcze tylko czterdzieści minut spędzę na łodzi i ponownie postawię stopy na jej brzegu. Ne wiele się zmieniło od naszego ostatniego pobytu na wyspie. Hotele na plaży są już odbudowane po huraganie haiyan, który nawiedził Filipiny w 2014 roku. Palmy stoją na swoim miejscu, a psy i dzieci obserwują nas z ciekawością znaną tylko im. Łódź dobiła do brzegu, wyrzucono niebieski trap, który kołysze się rytmicznie na wodzie, obmywany delikatnymi falami. Schodzimy chwiejnym krokiem na ląd, bo trudno utrzymać równowagę na takich prowizorycznych “schodkach”. Nadciąga monsun, wszyscy uwijają się jak w ukropie, pracownicy centrum nurkowego wyładowują nasze bagaże i  transportują je na swoich barkach do hotelu. Niebo jest niesamowite, groźnie i piękne zarazem. Po chwili jestesmy świadkami niebywałego pokazu sił natury, opada na nas kurtyna z deszczu….

Nazajutrz budzi nas piękny wschód słońca. Po wczorajszej ulewie nie ma już śladu, biały piasek wchłonął nadmiar wody, a wiatr się uspokoił. Pobudka o 4;30 rano, to konieczne, aby o 5:15 wypłynąć w morze na spotkanie z rekinem kosogonem.  Płyniemy w stronę wschodzącego słońca, a dziób łodzi przecina fale. Kiedy dopływamy na miejsce cumujemy swoją łódź do innej łodzi, która przypłynęła znacznie wcześniej.  Po krótkim omówieniu miejsca nurkowego, wskakujemy do wody. Zanurzamy się bardzo szybko  na głębokość 35 m, klękamy na półce skalnej i czekamy, aż rekin przypłynie. Wpatruje się w granatową przestrzeń przede mną i słyszę swój oddech w głowie. Zastanawiam się nad swoim szczęściem, nad tym, że tu jestem,  tak daleko od domu, w morzu Visayas i grzecznie czekam na spotkanie z rekinem.

Po dłuższej chwili kosogon wynurza się z otchłani, jest tak blisko, że mogłabym go dotknąć. Przepływa zaledwie dwa metry ode mnie, piękny, majestatyczny i smukły.  Porusza się z niebywała gracją, zwinnie, szybko i odpływa, aby po chwili pojawić się ponownie.  Zostaliśmy zaproszeni na osobliwy spektakl, gdzie główny aktor pojawia się i znika, a widz w napięciu czeka na więcej…

Przez kolejne dni powtarzamy wszystko od nowa i od nowa. Nikt nie marudził wstając tak wcześnie rano, bo jak tu narzekać, kiedy takie cudo znajdują się pod wodą……..

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

15

16

17

19

IMG_4386_HDR

By |2017-12-08T14:35:37+00:00Sierpień 31st, 2016|Podróże|0 komentarzy

Autor:

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.